Czy któraś z Was próbowała pomoc sobie akupunkturą? Wyczytalam na angielskiej stronie, ze pomogla wielu kobietom. Zamierzam spróbować w przyszłym miesiącu.
Czy któraś z Was próbowała pomoc sobie akupunkturą? Wyczytalam na angielskiej stronie, ze pomogla wielu kobietom. Zamierzam spróbować w przyszłym miesiącu.
Tak, ja próbowałam. Bez rezultatu. (Mam vulvodynię właściwą).
no wlasnie lekarz do ktorego chodze tez mowil cos o akupunkturze ... tylko chetnie sie dowiem w co sie te igly wbija i czy to boli:/ jak wiecie to napiszcie...mnie sie wydaje ze to sciema jednak :( jakos nie wierze w takie rzeczy...
Igły wbija się w bardzo różne miejsca, wrażliwość na ból jest na pewno sprawą indywidualną, ale mnie to raczej nie bolało.
Izo,
jakiś doktor stwierdził vulvodynię po nazwie? Znaczy: nazwał tak tę chorobę i wystawił diagnozę? Jeśli tak, podaj prosze jego namiary (jeśli nie na forum to może na maila vanillia15@tlen.pl).
A gdzie szukać można akupunktury?
Yennefer ja nie spotkałam jeszcze takiego lekarza, który nazwałby moją/nasza chorobę. Po prostu mam objawy wyłącznie vulvodynii właściwej i tyle.
Gabinetów akupunktury można szukać w internecie, ale trzeba bardzo uważać, gdzie się idzie. Dwie rzeczy moim zdaniem są najważniejsze: wykształcenie i doświadczenie lekarza oraz kwestia wysokiej higieny gabinetu. Akupunkturą zajmują się bardzo często lekarze medycyny konwencjonalnej zza wschodniej granicy. W Rosji i krajach byłego ZSRR medycyna konwencjonalna była zawsze otwarta również na naturalne metody lecznicze jak ziołolecznictwo, akupunktura, irydodiagnostyka. W naszej kulturze zachodniej medycynę naturalna traktowano zawsze jak szarlatanerię. Cóż zapewne zupełnie niesłusznie.
Pamiętaj, że w dzisiejszych czasach igły do nakłuć powinny być jednorazowe!
Musisz się zalogować żeby móc pisać.