Witam.Mam pytanie, czy któraś z Was miała może robione badanie przewodnictwa nerwu sromowego?Na pewno zleca je dr Świątkiewicz, więc może te dziewczyny, które u niego były mogłyby coś o tym napisać?Jak to badanie wygląda, ile trwa, czy jest bardzo bolesne i czy wyniki pomogły w diagnozie vulvodynii?Tzn ja teoretycznie coś na ten temat wiem, że badanie jest robione przez odbyt i trwa kilka minut ale interesuje mnie jak to wygląda od strony praktycznej, czy bardzo boli i czy może powodować większą bolesność później?Jakieś skutki uboczne?Bardzo proszę jeśli któraś z Was coś o tym badaniu wie, miała je robione, niech coś napisze.Ja jestem na to zapisana ale strasznie się boję, mam uraz psychiczny do wszelkich zabiegów dokonywanych w tym rejonie i zanim na coś takiego się zdecyduję muszę wszystkiego dokładnie się dowiedzieć i przemyśleć 10 razy..Przy okazji napiszę, że urazu nabawiłam się po bezsensownie zleconej krioterapii, którą miałam 4 lata temu i do tej pory odczuwam skutki a efektem jej było zdecydowane pogorszenie objawów..Pozdrawiam




