Swoją historię opisywałam 5 m-cy temu, wymieniając się tutaj informacjami z Ewą. Długo mnie tutaj nie było bo ciagle szukałam światełka w tunelu na lepsze sampoczucie. Wszystkie wyniki wymazów nic nie wykazują. Hormonalnie również bez zastrzeżeń. Obecnie jestem poddawana naświetlaniu lampą fotodynamiczną (8-me naświetlanie z 10-ciu). Wszelkie maści podrażniają zamiast dawać ulge. Brałam kilka miesięcy amitryptylinę w różnych dawkach, która niestty nie pomogła, dlatego ją odstawiłam. Pieczenie utrzymuje się 24h na dobę z mniejszym/większym nasileniem. Niedawno wybrałam się do b.dobrego dermatologa w Mikołowie, której diagnoza brzmi choroba Foxa-Fordyce'a. Na stronach polskich jest na ten temat niewiele więc proponuje strony angielskie. Dostałam witamine B6, Atarax Tran do picia. Wybrałam się również do dietetyka na testy krwi z palca - okazało się, że mój organizm nie toleruje w pożywieniu m.innymi: mleka krowiego, mąki, drożdży, papryki, cukru, ryżu itd. Jestem zatem również na diecie - zobaczymy co będzie. Co Wy na to ? Pozdrawiam




