Witam wszystkich w nowym (oby zdrowotnie lepszym) roku :)
Natknęłam się właśnie na ciekawą informację i chciałam się podzielić.
Otóż w czasie świątecznego pobytu w Polsce zrobiono mi wymaz na czystość i antybiogram. O dziwo wyszło mi na wymazie że mam za dużo bakterii i nabłonka (o dziwo bo przez 1,5 roku badania się w NL jakoś nikt tego nie wykrył...). Antybiogram natomiast wykazał, że mam tylko lactobacilli, ale w nadmiarze. Więc w sumie trzeba się cieszyć, bo żadnych patologii i dużo tych dobrych niby bakterii. Tylko że chwila szperania w internecie doprowadziła mnie do np. takiej strony: http://answers.google.com/answers/threadview/id/610955.html
W skrócie, okazuje się, że za dużo lactobacilli też prowadzi do pieczenia, bólu przy stosunku i pogorszenia stanu w fazie lutealnej (dokładnie moje symptomy)...
Mam nadzieję, że może jest to kolejny trop dla którejś z Was.
A tak off-topic, kolejny ginekolog (w Gdańsku) okazał się kolejnym rozczarowaniem, ale przynajmniej wykazał się pół-otwartym umysłem i zasugerował skorzystanie z akupunktury.




