Bardzo mi przykro, że masz tak nasilone dolegliwości. Jednocześnie to super, że wpadałaś na pomysł, by sama szukać informacji!! To - oraz współpraca z mądrym lekarzem - jest tak bardzo ważne przy tego typu dolegliwościach.
W literaturze medycznej, którą znam, są różne opisy kobiet czy dziewczyn cierpiących na vulvodynię, które nie mają za sobą żadnych doświadczeń seksualnych. Zresztą badania wskazują, że ogromna grupa kobiet, które w dorosłości uzyskały diagnozę vulvodynii (szczególnie vestibulodynii) już jako nastolatki (i dziewice) odczuwały bardzo duży ból, kiedy próbowały zakładać tampony. Więc odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: tak, dziewica może cierpieć na vulvodynię.
To nie jest tak, że seks jakoś "wywołuje" vestibulodynię (w której ból pojawia się przy dotyku), natomiast przy próbach rozpoczęcia współżycia staje się jasne, że okolice vulvy, a zwłaszcza przedsionka pochwy są bardzo bolesne i kobiety wtedy często szukają pomocy u lekarzy.
Często są wtedy miesiącami i latami leczone na różnego rodzaju infekcje, co tylko pogarsza objawy vestibulodynii.
Myślę, że bardzo ważne jest, aby Twój lekarz robił Ci dokładne badania - jeśli w badaniu (posiewie) moczu i/lub pochwy wychodzi, że masz infekcję, to oczywiście trzeba brać odpowiednie leki (antybiotyki czy przeciwgrzybicze), natomiast jeśli wyniki wychodzą poprawne albo jeśli Twoje dolegliwości są bardzo nasilone mimo że wyniki badań nie wskazują aż na tak silny ból to z pewnością ważne, by wziąć pod uwagę możliwość, że jest to vulvodynia.
Im mniej przypadkowego leczenia tym lepiej. Ogromnym problemem jest to, że na razie bardzo trudno znaleźć lekarza, który leczy te dolegliwości. Ważne, żeby to był lekarz, któremu ufasz. Nawet jeśli nic nie wie o vulvodynii to możesz - to pomysł, który opisała jedna z kobiet na tym forum - wydrukować mu/jej jakiś tekst (choćby nasz wywiad z dr Ines Ehmer) i zanieść.
Serdecznie pozdrawiam,
Agnieszka