psychoterapia

forum.vulvodynia.pl

Zarejestruj się albo zaloguj (zapomniałaś hasła?)

Podstawowe informacje / O Vulvodynii / Aktualności
forum.vulvodynia.pl » Główne

Czy ktoś się wyleczył?

(9 wiadomości, 9 głosów)
  • Rozpoczęty 2 lata temu przez malinowa
  • Ostatnia odpowiedź od Paulitta
  • Prawdopodobnie podobne wpisy:
    1. Artykuł o vestibulektomii - leczeniu operacyjnym vestibulodynii
    2. Lidocaina - pomoże czy nie?
    3. Amitryptylina
    4. „Skrywane cierpienie” – nowa książka
    5. Ból podczas stosunku: jak sobie pomóc (prezerwatywy z benzokainą)

Tagi:

  • ból
  • leczenie
  • vestibulodynia
  1. malinowa

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 2

    Witajcie,
    Czy któraś z Was wyleczyła się z tej dolegliwości? Cierpię na vestibulodynię, ból odczuwam tylko podczas stosunków i w mniejszym stopniu podczas badania ginekologicznego. Można powiedzieć, że się przyzwyczaiłam do bólu i pogodziłam ze swoją sytuacją. Czy warto się leczyć farmakologicznie, antydepresantami? Czy to faktycznie leczy czy tylko pomaga czuć się lepiej w trakcie kuracji?

    Wysłane 2 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  2. Ana vulvodynia@blox.pl

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 9

    Witaj Malinowa,
    Tak, wyleczylam sie z bolu dzieki Amitryptyline. Moge chodzic w spodniach, jezdzic na rowerze, jestem aktywna sexualnie i nie odczuwam juz bolu.
    Zdecydowanie warto walczyc o siebie i nie poddawac sie!
    Pozdrawiam serdecznie

    Wysłane 2 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  3. bozennaa

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 3

    Ana, jestes jedyna która wyleczyła to świnstwo, z tego co mi wiadomo na to nie ma lekarstwa, leki przeciwdepresyjne nie lecza vulvodyni, lecza tylko depresje której sie nabawiamy ze wzgledu na złe samopoczucie. Serdecznie pozdrawiam

    Wysłane 2 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  4. Karolina12

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 14

    bozenaa, to, co piszesz nie jest prawdą. Poczytaj stronę i forum, bo to co piszesz jest strasznie przygnębiające - to wpływa też na pozostałe forumowczki.
    Dużo kobiet pisało na forum o wyleczeniu i poprawie. Leki przeciwdepresyjne i przecidpadaczkowe nie stosuje się ze wzgędlu na samopoczucue, tylko ich wpływ na długotrwały ból i przekaźnictwo nerwowe. Jest dużo różnych sposób leczenia v, poczytaj sobie, jest o tym MNÓSTWO na tej stronie (nie forum tylko http://www.vulvodynia.pl) - tekstów, wywiadów itd (inne sprawa że na razie w Polsce nikt tego nie leczy, ale zagranicą są CAŁE KLINIKI).
    I ostatnia rzecz - kiedy piszesz "świństwo" na chorobę, z którą ja też żyję to robi mi się przykro i czuję się zła, bo choć naturalnie nie lubię jej objawów, to dzieje się to w moim ciele i wolę czytać o tym w innym tonie. Choć oczywiście to też jest Twoja choroba, i możesz o niej pisać jak chcesz.
    pozdrawiam K.

    Wysłane 2 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  5. Mikołaj

    Autor
    Wiadomości: 68

    Jest wiele kobiet, które w taki czy inny sposób poradziły sobie z vulvodynią. Kilka z nich pisało na forum, co jest wyjątkowe, bo zwykle jeśli już nie jesteś chora, to przestajesz odwiedzać miejsca o chorobie.

    Wysłane 2 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  6. N.

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 4

    Lekarz powiedział mi, że zazwyczaj vulvodynia nie trwa całe życie i prędzej czy później przechodzi samoistnie - oczywiście, nigdy nie wiadomo kiedy, więc zdecydowanie warto się leczyć...

    Wysłane 7 miesięcy temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  7. iza

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 141

    Miewam coraz dłuższe okresy bez jakichkolwiek objawów bólowych (vulvodynia właściwa). Właściwie można powiedzieć odwrotnie, że miewam tylko epizody vulvodynii o coraz słabszym nasileniu.
    Nie brałam nigdy żadnych leków doustnych. Choruję z dużą przerwą (gdzieś w środku) od 1994 roku.
    Zawsze trzeba mieć nadzieję, choć bardzo dobrze wiem jakie to jest trudne.
    Ja nie znalazłam fachowej pomocy lekarza w odpowiednim czasie więc po prostu usiłowałam ignorować ból. To na pewno pomogło organizmowi w samoleczeniu.

    Wysłane 7 miesięcy temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  8. koki

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 9

    Dziewczyny, dosyć dawno opisywałam tu swój przebieg choroby - polecam. Postanowiłam tu wejść i wypowiedzieć się, gdyż ta informacja może być przydatna. Wszyscy lekarze mówili mi, że jedynym jeszcze sposobem na wyleczenie volvodyni wraz z chorobą fox-froydace'a jest ciąża. Było ciężko ale zaszłam w ciąże - dolegliwości minęły właściwie prawie całkowicie (jestem w trzecim mieiącu). Teraz już wiem, że za duzo leków, globulek i innych zabiegów typu naświtlanie lampą fotodynamiczną to tylko było napełnianie innym kieszeni. Jak dałam odsapnąć organizmowi, wyjechałam na wczasy, często wypiłąm kieliszek krupniczka to jakoś dolegliwości się zmniejszyły i mogłam rozpocząć starania o dziecko. Wiadomo, że nie każdy organizm jest taki sam i czy rezultat będzie podobny czy inny. Chciałam wam jednak pokazać, że to też może być szansa na wyzdrowienie i szczęście posiadania dziecka. Życzę zdrowia. Trzymam kciuki.

    Wysłane 7 miesięcy temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  9. Paulitta

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 1

    Mi niestety ciąża nie pomogła, objawy po porodzie są takiej jak przed... coraz bardziej jestem przygnębiona z tego powodu, brak ochoty na seks który kiedyś lubiłam.. szukam specjalisty do którego można się udać; znacie kogoś na terenie Poznania? to trwa juz kilka lat i marzę o tym żeby się skończyło.

    Wysłane 6 miesięcy temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać

RSS tego wątku

Odpowiedz

Musisz się zalogować żeby móc pisać.

deliciousdigggooglestumbleuponwykop
© 2007-2012 vulvodynia.pl, wszelkie prawa zastrzezone | kontakt@vulvodynia.pl |  Vulvodynia feed RSS | 24/0.212s.