To wątek Xsowy (przeniesiony):
A wiec...na poczatku jak tam poszlam, nie mialam pojecia, ze wogole istnieje taka choroba i kiedy lekarka powiedziala mi ze mam problem z vulva pomyslalam, ze chodzi o jajniki:P Sprawdzilam pozniej na necie co ta nazwa oznacza i wyskoczyla mi ta stronka.
Leczenie zaczelam w listopadzie i przepisano mi AMITRIPTYLINE i AQUES CREAM. Na poczatku bylo widac rezultaty i byly momenty, ze nie czulam wogole bolu podczas stosunku! Niestety po 3 miesiac dostalam okres (mialam nieregularny odkad rzucilam tabletki) i wszystko sie zepsulo...
Ogolem z kliniki i opieki jestem zadowolona, ale moja pani doktor uwaza, ze poki co powinnam zrobic przerwe w braniu AMITRIPTYLINE. JA uwazam, ze powinnam zacząć dozowac rozne dawki, jak jedna dziewczyna co prowadzi bloga na temat tej choroby.
Dlatego tez wybieram sie w przyszlym tyg do tej samej kliniki, ale w miescie obok, do innej lekarki:) Moze tym razem sie uda?




