Na wielu stronach poswieconych problemowi V. można znależć lidocainę jako jeden ze srodków radzenia sobie z bólem przedsionka pochwy przy stosunku, wprowadznaniu tamponu itp. Podobno - jak twierdzi moj gin, lidocaina dziala TYLKOna blony sluzowe - a przedsionek pochwy to poprostu 'skora' - wiec lidocaina nie zadziala. Czy ktos ma wiedze na ten temat/moze dowiedziec sie od swojego lekarza jak jest naprawdę? A najlepiej to by bylo, gdyby jakis lekarz, ktory nawetmoze nie potrafi 'poradzic nic na V.' pojawil sie na forum i wspieral nas swoja medyczna wiedza - wtedy razem wypracowalibysmy jakies poparte wiedza wnioski i sposoby radzenia sobie z V - choc moze nie koniecznie znajdziemy na nia lekarstwo...




