Wysyłamy setki maili do polskich mediów, lekarzy, organizacji, etc. Oddźwięk jest -- poza nielicznymi wyjątkami, które bardzo mnie wspierają na duchu -- niewielki.
Szukamy więc nowych sposobów zwrócenia uwagi publicznej na temat vulvodynii i jednym z nich jest pomysł akcji oddolnej Vulvodynia Istnieje!
Wyobrażam to sobie tak, że jest znaczek, który linkuje do strony z podstawowymi faktami na temat vulvodynii. Cała akcja miałaby sens, gdyby ludzie chcieli zamieszczać ten znaczek na swoich stronach.
I teraz pytanie -- co o tym myślicie? Ogólnie; czy same chciałybyście wziąć udział w czymś takim; czy podoba wam się ikonka?
A może macie inne pomysły?
WAŻNE: wystartowaliśmy!
Vulvodynia Istnieje!




