Mam na imię Agata, choruję od ponad 4 lat... Zyję -ale to tylko egzystencja...Nie potrafię już normalnie funkcjonować, śmieać się cieszyć...Ból towarzyszy mi ciągle , zawsze.Jedynie przez pierwsze dwa dni okresu mam ulgę...i na nią czekamprzez miesiac na ulgę tlko czy aż...? Ilu lekarzy "zaliczyłam", jak bardzo zostałam przez nich skrzywdzona, poniżona... nie nie mam siły dzisiaj o tym pisac.... Jak znajdę trochę czasu i łzy trochę obeschną opisze w skrócie na "mnie również to spotakało". Ale nie wiem czy potrafię komuś zaufać, żeby nie usłyszeć tego co mi mówili lekarze...Nie mam już nadzei, podobno wziełąm juz wszystkie leki dostepne na rynku...