psychoterapia

forum.vulvodynia.pl

Zarejestruj się albo zaloguj (zapomniałaś hasła?)

Podstawowe informacje / O Vulvodynii / Aktualności
forum.vulvodynia.pl » Główne

Vulvodynia a infekcje grzybicze

(35 wiadomości, 8 głosów)
  • Rozpoczęty 3 lata temu przez A.M.
  • Ostatnia odpowiedź od natka
  • Prawdopodobnie podobne wpisy:
    1. Lek, ktory mi pomaga
    2. Leczenie w Sexual Health Clinic
    3. Materiały szkoleniowe o V - dla pacjentek oraz dla profesjonalistów
    4. To nie vv tylko przewlekła grzybica!
    5. Jakie reakcje ginekologów?

Tagi:

  • grzybice
  • leczenie
  • vulvodynia
12…4Następna »
  1. A.M.

    Key Master
    Wiadomości: 144

    Marito,
    pozwoliłam sobie przenieść Twój post do nowego tematu, bo to co piszesz na temat infekcji grzybiczych w kontekście przewlekłego bólu pochwy i vulvy wydaje mi się bardzo istotne i warto z tego zrobić osobny i widoczny temat na forum.
    O znaczeniu infekcji grzybiczych (w takiej "utajonej" formie, o jakiej piszesz) przy vulvodynii piszą niektórzy specjaliści. Dr Ines Ehmer, z którą niedawno przeprowadzaliśmy wywiad (który jest przetłumaczony na naszej stronie) mówi o tym, że niektóre pacjentki z vestibulodynią leczy m.in. poprzez długotrwałe przyjmowanie Flukonazolu, który jest lekiem przeciwgrzybiczym.

    Z drugiej jednak strony trzeba oczywiście podkeślić, że takie leczenie musi być prowadzone przez specjalistę, osobę, która wie o vulvodynii, bo jeśli nie występuje infekcja grzybicza, a kobieta przyjmuje dużo leków antygrzybiczych, to mogą one bardzo pogorszyć objawy vulvodynii. Czyli problem jest ten, co zwykle - szukamy specjalistów.

    Super, że napisałaś o tym wątku.
    Z pozdrowieniami,
    Agnieszka

    Wysłane 3 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  2. A.M.

    Key Master
    Wiadomości: 144

    tutaj jest oryginalny post Marity z innego wątku:

    Witam wszystkich
    Długo nie było mnie na forum, ale zapewniam Was ,że czytam go regularnie i staram się w miarę możliwości cały czas podnosić swoją wiedzę z zakresu VV. Czytając moje wcześniejsze posty wiecie, że moja forma VV związana jest z infekcją grzybiczą, dlatego dla wszystkich którzy podejrzewają, że ich symptomy mogą być związane właśnie z candida staram się przytaczać użyteczne informacje. Ostatnio swoją teorię udało mi się potwierdzić dzięki dr Marjorie Crandal (mikrobiolog, genetyk) i jeżeli dobrze zrozumiałam jest to osoba która cierpiała na VV, dlatego pewnie tak intensywnie i szczegółowo zajęła się tym problemem.
    Kobiety które mają powtarzające się infekcje candida, lub przechodziły je w przeszłości , mogą mieć predyspozycje do rozwinięcia infekcji utajonych (związane jest to z formą grzyba, jego odmianą, odpornością organizmu jak i wieloma innymi czynnikami)
    Podczas aktywnej infekcji candida drożdże atakują śluzówki, ale w sprzyjających warunkach ( spowodowanych formą grzyba, jego odmianą, odpornością organizmu jak i wieloma innych czynnikami) wrastają w głąb tkanki gdzie przestają rosnąć ale cały czas produkują enzymy i toksyny metaboliczne które odpowiedzialne są za objawy pochwowe typu pieczenie, palenie, zaczerwienienie , czasami niewielkie upławy ale o konsystencji wodnistej lub wodnisto-mlecznej, jak to określają kobiety żrące jak kwas). Taka utajona śródkomórkowa infekcja candida nie jest możliwa do rozpoznania w badaniach (wymaz, czy hodowla mykologiczna). Nazwana jest chroniczną zanikową kandydozą, podobną jaka występuje u osób w jamie ustnej najczęściej u noszących protezy. Chociaż u mnie występowała już od wielu lat objawiając się pieczeniem jamy ustnej i wrażliwością na potrawy ostre, słone czy kwaśne.
    Chciałabym tutaj dodać jeszcze jedną ważną rzecz, ponieważ ja cierpię na taką postać VV, udało mi się dotrzeć do badań które wykazały, że pomimo iż grzyby u mnie nie hodują się, ani z pochwy ani z przewodu pokarmowego, czy jamy ustnej , miano antygenów grzybiczych we krwi jest bardzo znacznie podwyższone co świadczy o chronicznej infekcji grzybiczej.
    Drugim takim pewnym u mnie dowodem na potwierdzenie tezy grzybiczej jest badanie immunologiczne, ale nie ma sensu go tutaj opisywać.

    Wysłane 3 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  3. A.M.

    Key Master
    Wiadomości: 144

    i jeszcze link do strony Marjorie Crandal, o której badaniach pisze Marita: Yeast Consulting Services.

    Wysłane 3 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  4. Marita

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 64

    Świetnie, że założyliście nowy wątek, zastanawiałam się właśnie gdzie wstawić moją notkę- teraz sprawa będzie o wiele prostsza. Będę sukcesywnie dzielić się tutaj różnymi informacjami, oraz moimi własnymi doświadczeniami w przebiegu długotrwałego leczenia lekami p/grzybiczymi, oraz możliwościami wykrycia ewentualnej infekcji grzybiczej. Nie ma chyba sensu umieszczać wszystkiego w jednym poście, więc rozłożę to na raty i co jakiś czas coś opublikuję.
    Pozdrawiam serdecznie

    Wysłane 3 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  5. natka

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 35

    Witam.Mnie tez dawno nie było na forum ale to co napisała Marita bardzo mnie zainteresowało gdyż ja tez mam problem z infekcjami :( co jakis czas mnie dopada i w posiewie wychodzi zawsze candida.Po leczeniu silne objawy ustepuja ale i tak odczuwam ból przy stosunku (normalnie w codzinnym zyciu mi to nie przeszkadza wiec to raczej vestibulodynia).Z tym ze u mnie czasem jest prawie dobrze ze prawie nic nie boli ale bywa ze jest nie do wytrzymania i o wspolzyciu nie ma mowy.To trwa juz 2 lata i nie musze chyba pisac jak ma sie moja psychika bo wszystkie dziewczyny tu na forum zapewne wiedza co czuję.Zwiedzialam juz masę lekarzy i przyjelam kupę leków nie mowiac o kosztach leczenia.Nawet probowalam metod niekonwencjonalnych bo czlowiek w desperacji chwyta sie wszystkiego,ale niestety dobrego rozwiazania jeszcze nie znalazlam :( obecnie jednak stosuje tabletki dopochwowe "Vagifem" zawierajace estrogeny i zobaczymy jak to bedzie.U mnie jest zlozony problem bo mam tez zachwiana gospodarke hormonalna(bralam tabletki z przerwami od 16 roku zycia ,od roku nie biore i mam strasznie nieregularny okres).Lekarze juz czasem rece zalamuja i mowia ze nie powinnam miec takich objawow bo oni nic takiego powaznego nie widza tylko lekkie zaczerwienienie.Dlatego tak sie zainteresowalam wpisem Marity i kieruje do niej pytanie:czy da sie leczyc taka utajona infekcje?Czy jakies badania wykaza ją?Chcialabym wiedziec jak Ty Maritko sie leczysz bo slyszalam o szczepionce gynatren(ktora zawiera mnóstwo zywych kultur bakterii i podobno pozwala wyleczyc sie z candidy).Sama chcialam z tego skorzystac ale sama juz nie wiem bo co za duzo ingerencji w organizm to tez nie dobrze.Bardzo prosze Cie o odpowiedz.Jesli macie dziewczyny jakies pytania to piszcie(ja wyprobowalam sporo metod leczenia wiec moge cos poradzic moze ktorejs z Was pomoze).Pozdrawiam serdecznie administratorów bo robicie kawał dobrej roboty!

    Wysłane 3 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  6. Marita

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 64

    Witaj natka
    Zadałaś mi trochę pytań. Odpowiem na dwa, bo w najbliższym czasie jak tylko znajdę trochę czasu będę rozwijać dalej swój wątek, tym razem napisze o możliwości wykonywania badań ułatwiających wykrycie grzybicy. Natko oczywiście jest możliwość leczenia takich infekcji. Mam nadzieję, że w wymazach u Ciebie wychodzi candida albicans a nie inna jej odmiana. Czy robiłaś posiewy, czy candida wrażliwa jest na wszystkie leki, czy stosowałaś leczenie doustne i jak długo? Jeżeli chodzi o gynatren, to on właściwie ma wspomóc pochwę w zwalczaniu infekcji bakteryjnych, ale czasem daje zaskakujące wyniki w leczeniu grzybicy, zwłaszcza, gdy przyczyną jest brak pałeczek Doderleina. Poza tym często w grzybicy pochwy bakterie współpracują z grzybami, jest to zjawisko dość powszechne, zwłaszcza paciorkowce uwielbiają towarzystwo candida i vice versa, więc taka szczepionka miałaby sens.Jest druga strona medalu, grzybica czasami powoduje rozwój dużej ilości pałeczek doderlaina, chociaż wydaje się to mało sensowne jednak i tak się zdarza (u mnie tak jest),być może niektóre grzyby wytwarzają specyficzne enzymy, które są świetną pożywką dla pałeczek. Chociaż ten temat nie został chyba do końca zbadany, jest faktem! - nie tylko ja mogę potwierdzić to wieloletnią obserwacją u siebie, ale takie potwierdzenie otrzymałam kiedyś od specjalisty z Lublina.
    Mogłabyś wyprobować Candivag - dostępny w aptekach bez recepty, działa podobnie jak szczepionka a stosowana jest przy nawracających grzybicach (to jest nowość na naszym rynku).
    Pozdrawiam

    Wysłane 3 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  7. Anirka79

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 28

    Marito bardzo Ci dziękuję za Twoje posty-wnoszą dużo informacji na temat, który bardzo mnie interesuje.Dziś nie mogę wiele napisać ale obiecuję, że opiszę wszytkie moje problemy i pomysły na leczenie.Marito super sprawa z tym Candivagiem.Masz więcej informacji na ten temat?
    Natko co do Gynatrenu to moge Ci potwierdzić jej skuteczność z autopsji.Brałam ją 2 lata temu (sprowadzana z Niemiec).U nas w Polsce można było ją kupic pewnie tak ze 4-5 lat temu pod nazwą "Solco Trichovac".Wzięłam ją w 3 dawkach po zakończeniu infekcji i 1,5 roku był spokój.To było niesamowite.Jednak kiedy zaczęłam jeść słodycze (bo bardzo ważne przy infekcjach tego typu jest przestrzeganie diety)problem powrócił.
    Natko ja wykombinowałam tą szczepionkę w ten sposób.Wymusiłam receptę na ginekologu i przesłałam mojej cioci do Niemiec(Ginekolog przepisał receptę na nazwę Solco Trichovac i dlatego było sporo komplikacji bo lekarz w Niemczech musiał wypisac nową receptę właśnie na nazwę"Gynatren" -na szczęscie ciocia pracowała u ginekologa:).Szczepionkę wzięłam w 3 dawkach - nie brałam już po roku dawki podtrzymującej bo miałam bardzo liczne pałeczki kwasu mlekowego (Doderleina)i zachodziło podejrzenie, że mogą powodować właśnie to pieczenie.

    Wysłane 3 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  8. Marita

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 64

    Witaj Anirko79
    Przepraszam za wprowadzenie w błąd, zasugerowałam się tym co mówił ginekolog podał nazwę candivag, ponieważ ja nie mogę brać szczepionek, wogóle nie zainteresowałam się tym tematem i nie sprawdzałam tego leku, dopiero teraz po Twoim wpisie chciałam przesłać Ci stronę z opisem działania leku i zorientowałam się, że coś tu nie gra. Oczywiście jest taki lek ale chyba nie w Polsce. Muszę przy okazji sprawdzić na stronach zagranicznych jakie ma zastosowanie. U nas w Polsce dostępny jest FemiVaxin, podaję Ci stronkę http://www.femivaxin.pl/, możesz o nim poczytać. Jeżeli link nie działa wpisz w wyszukiwarkę FemiVaxin.
    Pozdrawiam i przepraszam za pomyłkę.

    Wysłane 3 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  9. Marita

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 64

    Anirko - no to wyjaśniłam jest w Polsce candivac, a nie candivag jak napisałam tutaj masz stronkę
    http://www.domzdrowia.pl/69478,candivac-30-kapsulek.html

    Wysłane 3 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  10. Anirka79

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 28

    Bardzo dziękuję Marito
    Dlaczego nie możesz brać szczpeionek?jeśli to nie jest zbyt intymne to czy mogłabyś odpowiedzieć?

    Wysłane 3 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać

RSS tego wątku

12…4Następna »

Odpowiedz »

Musisz się zalogować żeby móc pisać.

deliciousdigggooglestumbleuponwykop
© 2007-2012 vulvodynia.pl, wszelkie prawa zastrzezone | kontakt@vulvodynia.pl |  Vulvodynia feed RSS | 27/0.246s.