psychoterapia

forum.vulvodynia.pl

Zarejestruj się albo zaloguj (zapomniałaś hasła?)

Podstawowe informacje / O Vulvodynii / Aktualności
forum.vulvodynia.pl » Główne

Vulvodynia a infekcje grzybicze

(35 wiadomości, 8 głosów)
  • Rozpoczęty 3 lata temu przez A.M.
  • Ostatnia odpowiedź od natka
  • Prawdopodobnie podobne wpisy:
    1. Lek, ktory mi pomaga
    2. Leczenie w Sexual Health Clinic
    3. Materiały szkoleniowe o V - dla pacjentek oraz dla profesjonalistów
    4. To nie vv tylko przewlekła grzybica!
    5. Jakie reakcje ginekologów?

Tagi:

  • grzybice
  • leczenie
  • vulvodynia
« Poprzednia1234Następna »
  1. Marita

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 64

    Anirko
    Mój układ odpornościowy nie rozpoznaje grzybów,ani antygenów grzybiczych, nie wytwarza też przeciwciał przeciwko nim, podawnie szczepionki w takim wypadku mija się z celem, bo układ i tak nie zmobilizuje się do walki, a praktycznie mogłabym sobie tylko zaszkodzić. Co do preparatu Candivac wpisz go w wyszukiwarkę,znajdziesz więcej informacji na jego temat.

    Wysłane 3 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  2. Marita

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 64

    W poprzednim poście pisałam o jednej z możliwości wpływu zakażenia grzybiczego na rozwój VV. Dziś napiszę o innej ewentualności, oraz o pomocniczych badaniach.

    Najczęstszym gatunkiem grzybów jakie powodują infekcje jest c. albicans ( stosunkowo prosto wykrywana w badania). W ostatnich latach coraz częściej rozprzestrzeniają się infekcje spowodowane innymi grzybami (c.glabrata, krusei,parapsilosis, tropicalis) i wiele innych wykazujących znaczna oporność na leki przeciwgrzybicze. Odmienne szczepy posiadają odmienne właściwości, np. glabrata która jest drugim patogenem po candida albicans nie wytwarza pseudostrzępek, co może utrudniać hodowlę. Ciągły brak standardów i skutecznych metod wykrawania grzybów (nie tylko w Polsce ale i na świecie) powoduje, że jakaś ich część nie zostaje rozpoznawana.
    Czytałam na forum amerykańskim opisywany przypadek kobiety z Baltimore z objawami VV (z ujemnymi wynikami posiewów w badaniach standardowych), której założono hodowle na okres kilku tygodni. Po 6 tygodniach udało się wyhodować candide glabratę. U nas hodowle zakłada się na parę dni.

    B A D A N I A

    1. Badanie mikroskopowe (najczęściej stosowane)

    2. Hodowla mykologiczna na specjalnych podłożach
    Nie wszystkie osoby mają dostęp do tego typu laboratoriów, dlatego dla zainteresowanych mogę podać stronkę, gdzie można wykonać badanie wysyłając do nich materiał. Trzeba się z nimi wcześniej skontaktować- wszystko wyjaśnią.
    http://www.pzh.gov.pl/page/index.php?id=559&a=act&n=55&cHash=aafc1ae1e7

    3. Badanie DNA - dotyczy wykrywania kilku gatunków candida ssp. Metoda podobno bardziej skuteczna niż hodowlana, bo wykrywa nawet małą ilość materiału genetycznego grzyba (jednak wykrywalność to tylko lub aż 95%). Materiał przesyła się do nich po uprzednim kontakcie- koszt badania dość wysoki.
    U mnie badanie również tą metodą dało 2 krotne wynik ujemny!
    http://www.cbdna.pl/

    Badania pomocnicze

    1. Spotkałam się w literaturze z pojęciem nadwrażliwości na antygen candida i próbą tłumaczenia niektórych objawów VV, aby wyeliminować taką ewentualność można wykonać badanie krwi – IgE w kierunku candida.

    2. W celu potwierdzenia lub wykluczenia kandydozy wykonuje się również badania w kierunku przeciwciał IgM i IgG (informują o chronicznej, ostrej, lub przebytej kandydozie, w zależności od wyników )

    UWAGA: Badanie nie są miarodajne u osób z zaburzona odpornością - pomimo grzybicy badania prawie zawsze wychodzą prawidłowo ze względu na to że nie występują u nich przeciwciała.

    U mnie wszystkie powyższe metody zawiodły (wyniki prawidłowe)!!!, natomiast udało się stwierdzić grzybicę i to już bardzo poważną na podstawie dwóch badań które opisuje poniżej, chociaż mój problem jest poważny (VV leczono u mnie doustnymi antybiotykami przez pól roku, do momentu kiedy nie padłam) i teoretycznie temat nadawałby się na forum o kandydozie, wyjaśnia jednak mój problem z VV , dlatego jestem tu z Wami)

    1. Test hemaglutynacji – badanie mykoserologiczne krwi
    Czułym testem wykrywającym grzybicę jest test hemaglutynacji biernej prawidłowe miano nie może przekraczać 1:160, niektórzy podają że prawidłowe to 1:40 - u mnie wychodzi 1:640 co wskazuje na poważną grzybicę.

    2. Badanie immunologiczne – odpowiedź limfocytów T na antygen candida (u mnie brak odpowiedzi na ten antygen ), co oznacza że organizm w ogóle nie rozpoznaje wroga i grzyby mogą rozwijać się bez opamiętania. Jak wyraziła się immunolog taki wynik daje 200% pewności że organizm przerośnięty jest grzybem.

    FAKT. Jak donoszą badania i obserwacje pacjentów z chroniczną kandydozą, polisacharydowy antygen obecny na candida działa blokująco na limfocyty T czyli powoduje że układ odpornościowy odpornościowy załamuje się ( badanie immunologiczne nr 2 właśnie to świetnie pokazuje) - takie zaburzenie uniemożliwia właściwie leczenie grzybicy długotrwała terapia lekami dożylnymi u badanych pacjentów powodowała likwidację grzyba i powrót parametrów układu odpornościowego do normy.

    Nie wiem na ile to co napisałam będzie zrozumiałe starałam się pisać jasno, chociaż wiem, że tematyka jest trudna i może być niezrozumiała. Na ewentualne pytania mogę odpowiedzieć, gdyż nie rozbudowywałam tutaj tematu.

    Wysłane 3 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  3. natka

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 35

    Witam.Dziekuje bardzo Maritko za odpowiedz :) u mnie zawsze wychodzi wlasnie candida albicans.Przyjmowalam juz tyle roznych lekow i doustnych i dopochwowych ze mysle ze od tego wlasnie zaczela mi sie vestibulodynia :( nie robilam jednak migdy mykogramu wiec nie wiem w sumie na co ta gnida jest wrazliwa.Candivag tez bralam i po nim zdazyla mi sie jeszcze grzybica wiec juz sama nie wiem co robic...Dlatego sie zastanawiam nad tym gynatrenem ale mysle ze przed tym porobie sobie te badania ktore mi napisalas(jestem pod wrazeniem ze tak duzo wiesz w tym temacie,bo nawet zaden lekarz mi nie zasugerowal zebym je zrobila,a bylam nawet w warszawie w pzh gdzie zajmuja sie wykrywaniem grzybow).Wiem ze nie mam za duzo paleczek kwasu mlekowego wiec moze ta szczepionka by pomogla ,nawet sie dowiedzialam ze w Warszawie jest lekarz ktory ja sprowadza i u niego mozna sie zaszczepic.Biore czasem Lactovaginal i dodatkowo doustnie jakies probiotyki,slodyczy nie jem od ponad roku.A powracajac do watku vulvodyni to mozna sprobowac brac dopochwowo Vagifem(tabletki z estrogenem)bo mi one lagodza bardzo objawy ,nawet tak ze moge normalnie wspolzyc(!)ale u mnie jest jedno ale -prawie zawsze mam po tym grzybice :( nie wiem w sumie dlaczego bo lekarze mowia ze nie powinnam tak reagowac ale widocznie ja juz tak mam.U Was nie musialoby tak byc wiec moze warto sprobowac.Oczywiscie nie chce tu robic za lekarza wiec musialybyscie skonsultowac to ze swoim ginekologiem ,bo i tak te tabletki mozna dostac tylko na recepte.W razie pytan piszcie.Pozdrawiam.

    Wysłane 3 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  4. Marita

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 64

    Natko , nie ma złotego środka, każda z nas jest inna, u wielu z nas podłoże VV może być zupełnie inne, nawet u tych kobiet które borykają się z infekcją grzybiczą, może być kilka przyczyn; leki, nierozpoznana chroniczna infekcja, nadwrażliwość na małe ilości grzybów itp.
    Tobie pomagają globulki z estrogenem innym mogą pogarszać sprawę, bo nadmiar estrogenu może właśnie ją wywoływać. Globulki z estrogenem wpływają na śluzówkę pochwy, robią ją bardziej odporną, dlatego są bardzo pomocne np. u kobiet w okresie menopauzy kiedy następuje ścieńczenie , wysychanie śluzówki i występuje tendencja do infekcji. Nie ma reguły. Musimy często same na sobie eksperymentować. Piszesz , że po stosunku masz ataki grzybice. To jest normalne u kobiet z przewlekłą drożdżycą. Przerabiałam to na własnej skórze. Polega to na tym, że podczas stosunku następuje rozpulchnienie pochwy, co już stwarza idealne środowisko do ataku grzyba, po drugie nawet niewielkie mikrootarcia będą się przyczyniać to aktywnej infekcji.
    Co do badań nikt Ci ich nie zleci, kobietom nawet trudno czasami wyegzekwować skierowanie na posiew. Lekarze nie wiedzą o takich badaniach, większość z nich to badania bardzo specjalistyczne, o których przeciętni lekarze nie mają pojęcia i nie stosuje się ich rutynowo. Ja do wszystkiego dochodziłam sama, , moje ostatnie osiem lat – to intensywna nauka i pogłębianie wiedzy. Wszystkie badania wykonywałam prywatnie na własną rękę. Gdyby nie moja determinacja- stałabym dziś w ręku ze zwykłym wymazem z pochwy w którym wszystko jest w najlepszym porządku.
    Nie ma sensu żebyś wykonywała wszystkie badania, napisałam o nich bo forum będzie istnieć, ktoś z podobnym przypadkiem pozostawiony sam sobie (bo nie tylko VV jest ignorowane, ale poważniejsze grzybice również), może będzie chciał skorzystać z tych informacji. Tobie mogę poradzić, abyś znalazła dobrego ginekologa, zapewne musisz być leczona przeciwgrzybiczo przez bardzo długi okres + leki podnoszące odporność najlepiej Transfer Factor, albo chociaż Colostrum + Beta glucan. Oczywiście szczepionkę też możesz wziąć, możesz być zaskoczona jej efektem, ale może też nie zadziałać. W tej kwestii nic nie jest pewne. Czasami przy VV właśnie systematyczne leczenie grzybicy + leki podnoszące odporność przynoszą pozytywny skutek. Mam nadzieję, ze miałaś zrobione wszystkie podstawowe badania które wykluczają podłoże infekcji np. cukrzycy, zaburzeń hormonalnych, tarczycy itp. Jedynie co mogłabym radzić wszystkim dziewczynom z VV i grzybicą - to badanie immunologiczne- niestety cały panel badań (jest ich sporo) to niesamowity koszt. Jeżeli nawet wyjdą zaburzenia odporności to leczenie obejmuje kilka leków odpornościowych, które są dostępne bez recepty oprócz TFX. I w tym przypadku też nie ma gwarancji, że każdej one pomogą. Sam fakt nawracającej infekcji to oznaka, że układ immunologiczny jest mało sprawny więc należy go wzmacniać.

    Wysłane 3 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  5. natka

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 35

    Maritko chyba niezbyt precyzyjnie sie wyrazilam.Ja nie mam grzybicy za kazdym razem kiedy dochodzi do wspolzycia tylko gdy jakis czas biore te globulki z estrogenami.Ale z mojego chaotycznego wpisu faktycznie moglo tak wynikac.Kurcze najgorsze jest to ze one naprawde mi pomagaja bo objawy vestibulodyni praktycznie znikaja ale jezeli ma to sie konczyc grzybica to tez zadne rozwiazanie :( lekarze sie dziwia ze tak na to reaguje.Musze pomyslec nad ta szczepionka ale najpierw chyba wykonam ktores z tych badan o ktorych pisalas.W tym tygodniu ide do lekarza wiec skonsultuje z nim co w moim przypadku byloby najbardziej miarodajne.Pozdrawiam.

    Wysłane 3 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  6. Anirka79

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 28

    Marito masz ogromną wiedzę.
    Myślałam już że to tylko ja mam taki problem jak Ty.Muszę się pożalić, że mój mąż już nie wierzy że mam problemy tylko że to moja wymówka....To bardzo cięzkie kiedy nie ma się wsparcia.Zresztą moje małżeństwo wisi na przysłowiowym włosku.
    Jestem juz zdesperowana.Podejrzewam u siebie V na takim tle jak Ty Maritko.
    Napisz mi do jakiego chodzisz immunologa bo ja leczę sie w Łodzi u profesora Kowalskiego ale państwowo (leczę to za dużo powiedziane - byłam raz na konsultacji).Pozdrawiam

    Wysłane 3 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  7. Marita

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 64

    Natko musisz więc rozważyć z ginekologiem, czy to nie przez te globulki z estrogenem nawiedzają Cię te grzybice, jak pisałam wcześniej teoretycznie jest taka możliwość. Czy nie podejrzewałaś u siebie suchości pochwy? może wystarczyłoby stosować środki nawilżające, albo gałki ziołowe? Pozdrawiam

    Wysłane 3 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  8. Marita

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 64

    Anirko, doskonale Cię rozumiem, bo moje małżeństwo legło w gruzach przez moją chorobę, nie każdy mężczyzna potrafi to zrozumieć i dać wsparcie. Bardzo Ci współczuję, wiem jakie to trudne - z jednej strony choroba z drugiej problemy przez nią w związku. To może zrozumieć tylko ktoś kto przez to przechodzi.Anirko założyłam specjalną pocztę vulvo@wp.pl, możesz napisać do mnie, postaram się udzielić Ci informacji o jakie pytasz.
    Pozdrawiam

    Wysłane 3 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  9. promyk

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 26

    Marita: dałaś mi do myślenia. Jakieś 6 lat temu byłam w szpitalu, a lekarz zwrócił uwagę, że mój organizm ma problemy z odpornością. Ja to zbagatelizowałam - a teraz myślę, że mój organizm ma ogólnie problemy z radzeniem sobie ze stanami zapalnymi -zwalcza je dłużej niż u przeciętnego człowieka. Tylko jak to zmienić?
    Marita: czy Ty jakoś to wyleczyłaś?
    Wspominasz o takich lekach jak transfer factor/ colostrum /beta glucan. Czy mozna je normalnie kupic w aptece? Chetnie bym sobie ulotki poczytala

    Wysłane 3 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać
  10. iza

    Użytkowniczka
    Wiadomości: 141

    Parę lat temu miałam nawracające grzybice (oczywiście mój ginekolog był przeszczęśliwy,ze może leczyć coś z "normalnego"), wynalazłam sobie wtedy ten Solco Trichovac, bez słowa zapisał i w moim przypadku okazał się niezwykle skuteczny. Do dzisiaj nie mam nawrotów grzybicy.

    Wysłane 3 lata temu #
    Zaloguj się lub zarejestruj żeby odpowiadać

RSS tego wątku

« Poprzednia1234Następna »

Odpowiedz »

Musisz się zalogować żeby móc pisać.

deliciousdigggooglestumbleuponwykop
© 2007-2012 vulvodynia.pl, wszelkie prawa zastrzezone | kontakt@vulvodynia.pl |  Vulvodynia feed RSS | 23/0.233s.