Bardzo dziękuję za te wiadomości. Mam w rodzinie bliską osobę, która siebie i dzieci leczy u homeopatki, a właściwie to dwie takie osoby. Twierdzą, że leczenie pomaga, a ja pamiętam jak każde takie leczenie kończyło się pobytem dzieci w szpitalu, to w jednej rodzinie. A w drugiej bez przerwy dzieci są przeziębione, ale rodzice też twierdzą, że jest dobrze. Pamiętam jak mój syn miał 3 latka i na kaszel lekarka pediatra zapisała mu syrop homeopatyczny. To było straszne, po jednym dniu brania tego specyfiku zaczął się dusić a temperatura wzrosła do prawie 40 stopni. Podobno, to była prawidłowa reakcja organizmu, ale nie czekałam i zadzwoniłam na pogotowie. Dostał antybiotyk i po dwóch dawkach było o wiele lepiej. Nie wiem co jest w homeopatii, ale jak widzę zachowania ludzi, którzy ją stosują, to mam wrażenie, że (może to zabrzmi śmiesznie) są członkami jakiejś sekty. Przeziębienie leczą homeopatycznie tydzień, ale pewnie i bez tych specyfików po tygodniu przeszło by samo. Denerwuje mnie, że przy każdej okazji polecają mi coraz nowe rewelacje jak jakieś "klawiki" i inne. Raz byłam u bioterapeuty podobno super. Wszystkim powiedział co mają chore i wyleczył. Ja byłam akurat po różnych badaniach, więc trochę wiedziałam co mi jest. Niestety nic się nie potwierdziło. Akurat miałam silną anemię i silne zapalenie dróg moczowych. Ani słowa na ten temat nie powiedział, a innym podobno nawet podawał poziom erytrocytów, limfocytów, hemoglobiny, u mnie nic. Nie odczułam też żadnej poprawy po wizycie (w sumie byłam chyba 3 razy, bo raz, to podobno nic nie daje). Może dlatego, że jestem dość sceptycznie nastawiona. Czytałam dużo o homeopatii i nawet Naczelna Izba Lekarska nie jest przychylnie nastawiona. Sama już nie wiem, może to ja jestem jakimś dziwolągiem, który nie wierzy? Ale bałabym się odstawić sprawdzone leki i zacząć brać jakieś granulki czy kropelki. Zresztą jeżeli ktoś twierdzi, że potrafi wyleczyć każdą chorobę, to chyba nie jest poważnym człowiekiem? Lekarze mają różne specjalizacje, a homeopata zna się na każdym układzie człowieka?
Ale się rozpisałam, bardzo dziękuję za Wasze opinie.
Pozdrawiam